Głos w dyskusji: Czy czujesz się Ślązakiem?
Wpisał: Marek Knapik   
16.05.2008.
ImageGłos w toczącej na stronach serwisu Jaworznianin.pl dyskusji "Czy czujesz się Ślązakiem zabrał jeden z naszych Czytelników - Marek Knapik. Zapraszając do jego tekstu zachęcamy do przesyłania do nas kolejnych głosów w dyskusji i udział w naszej sondzie (w panelu po lewej stronie).

Jaworzno od zawsze leżało na pograniczu. Kiedyś kończyła się tu Galicja, Królestwo Polskie, Rzeczpospolita Krakowska, Austro-Węgry, itd. Jednakże zawsze była to ziemia małopolska, a jej rozwój warunkowało właśnie istnienie granic. Niestety przeważnie granice te były zamknięte, toteż nie można było wykorzystać w pełni faktu ich istnienia (kantory, składy celne, itp.), a wręcz blokowało to rozwój tego terenu poprzez ustawiczne niebezpieczeństwo konfliktów. Faktyczny rozwój tych terenów zapoczątkowało górnictwo. Początkowo srebra, a następnie węgla kamiennego, oraz co się z tym wiązało budowa jednej z pierwszych elektrowni na ziemiach polskich. Niestety Jaworzno, jaki i ówczesne okoliczne miejscowości (Szczakowa, Jeleń, Byczyna, i inne, które aktualnie są dzielnicami miasta) leżąc na dalekich krańcach regionu długo były mało znaczącymi i mało zaludnionymi terenami. Duży wpływ na ten stan rzeczy miał Chrzanów jako dość duże miasto powiatowe, no i Kraków, z którymi nie sposób było konkurować w rozwoju. Zapotrzebowanie zachodniej małopolski na węgiel i prąd, co prawda powodowało powolny wzrost ludności Jaworzna, jednak byli to przeważnie robotnicy, w szczególności górnicy. I zapewne mieszkańcy tego regionu żyliby sobie spokojnie w swoich małych miasteczkach na krańcach powiatu Chrzanowskiego w Małopolsce gdyby nie PRL.

Nowy system potrzebował węgla, gdyż był to jeden ze sposobów pozyskiwania dewiz, wobec czego parł do zwiększenia wydobycia, co wiązało się z coraz większymi przywilejami górniczymi (pieniądze, mieszkania, specjalne sklepy, itp.), a to z kolei skutkowało napływem mieszkańców pozostałych części Polski do pracy w kopalniach. Niestety rozwój miasta powodowany napływem ludności został okupiony znaczną utratą tożsamości mieszkańców Jaworzna. Mieszkańcy  wschodniej małopolski i kielecczyzny, którzy to głównie osiedlali się w Jaworznie jechali wszakże do pracy w kopalniach, na Śląsk(!), bo „oczywistym” było, że kopalnie to Śląsk. Nawet mowa górników zaczęła coraz bardziej przenikać śląskimi zwrotami. Następnym krokiem było stopniowe włączanie kolejnych okolicznych miasteczek do Jaworzna bez scalenia ich geograficznie (za pomocą ulic, domów), co spowodowało zaistnienie kilkunastu de facto oddzielnie żyjących społeczności niezbyt identyfikujących się z Jaworznem. Do dnia dzisiejszego mieszkańcy dzielnic miasta udając się do centrum "jadą do Jaworzna". Te dwa czynniki (ludność napływowa i włączenie kiedyś samodzielnych miasteczek) oraz znaczne podniesienie poziomu życia (jak na tamte czasy) spowodowały ogromny skok ilości mieszkańców z ok. 20.000 w 1950r. do 99.993 w 1991r., ale i gwałtowne osłabienie poczucia tożsamości lokalnej. Niemałe znaczenie miało też uniezależnienie się od Chrzanowa (likwidacja powiatów oraz usamodzielnienie się i powstanie wielu instytucji) i dwukrotne przerośnięcie ilością mieszkańców dawnej stolicy powiatu. Gwoździem do trumny poczucia bycia Małopolanami było włączenie zachodniej części dawnego powiatu chrzanowskiego do województwa katowickiego. Wiązało się z wspomnianym już parciem władz na zwiększanie wydobycia węgla kamiennego. W tym rejonie pokłady węgla występują w okolicach rzeki Przemszy, która była naturalną granicą i przemysł wydobywczy po stronie Mysłowic eksploatował „zagłębie śląskie” węgla kamiennego, przemysł po stronie Sosnowca i Dąbrowy Górniczej wykorzystywał „zagłębie dąbrowskie” tego kruszcu, a po jaworznickiej stronie Przemszy kopano węgiel z „zagłębia krakowskiego”, choć tak naprawdę były to te same pokłady „czarnego złota”, wobec czego postanowiono je połączyć.

Okazało się to sporym błędem, bo poza zebraniem praktycznie całego przemysłu w jednym województwie (katowickim) narastały niesnaski pomiędzy mieszkańcami kiedyś różnych stron granic. Polityka likwidacji przez okres 123 lat zaborów tożsamości Polaków zaskutkowała tym, że dla mieszkańców mysłowickiej strony „trójkąta trzech cesarzy” mieszkańcy sosnowieckiej strony to „prawie” Ruscy z ich typowymi cechami, a dla mieszkańców strony sosnowieckiej i jaworznickiej mieszkający za Przemszą to „prawie” Niemcy z ich wadami, natomiast mieszkańcy jaworznickiej strony dla dwóch pozostałych to „prawie” krakusy z ich niezrozumiałym uwielbieniem dla Franciszka Józefa, który przecież był zaborcą i powinno się go zwalczać a nie wstawać na dźwięk jego imienia. Te animozje pozostały do dziś, a pogłębiła je jeszcze kolejna reforma administracyjna, w której nie wiedzieć czemu nowo powstałe województwo nazwano „śląskim”. Dla większości mieszkańców Polski oczywistym wydaje się, iż w województwie śląskim mieszkają ślązacy, co jest ewidentną nieprawdą, gdyż historycznie Śląsk zawiera się między Ostrawą, Mysłowicami i Nysą Łużycką, a spora część ślązaków po II wojnie światowej zgodnie z ustaleniami jałtańskimi została przesiedlona wewnątrz Niemiec. Pozostali głównie ślązacy deklarujący narodowość polską, a ich główne skupiska znajdują się na terenie obecnego województwa opolskiego. Nie oznacza to oczywiście, że nie ma ich w województwie śląskim, ale nie stanowią tutaj większości. Całe dawne województwo Częstochowskie, spora część dawnego bielskiego i wschodnia część dawnego katowickiego (Zagłębie Dąbrowskie +Jaworzno) absolutnie nie czuje się związana ze Śląskiem, a nazywanie ich ślązakami jest poważnym nieporozumieniem. Podczas ostatniej reformy administracyjnej postanowiono także o powrocie do małopolski powiatu chrzanowskiego, (o co zabiegali jego mieszkańcy) bez Jaworzna, które stało się miastem na prawach powiatu i pozostało w woj. śląskim. Do małopolski powrócił także powiat olkuski i jedynymi ziemiami tradycyjnie małopolskimi w woj. śląskim pozostał jedynie powiat żywiecki i miasto Jaworzno. Wobec powyższego poczucie tożsamości zostało znów u mieszkańców Jaworzna osłabione, gdyż mając po jednej stronie za sąsiada Zagłębie Dąbrowskie, po drugiej Górny Śląsk, a po trzeciej Małopolskę, a każde z nich jest mocnym skupiskiem miast o silnie określonej tożsamości, jaworznianie czują wpływ każdego z nich jednocześnie z żadnym nie identyfikują się do końca. Oczywiście historycznie najbliższy nam jest małopolski Chrzanów, ale poprzez osłabienie więzi i „uwolnienie” się Jaworzna z powiatu Chrzanowskiego oraz mocne uprzemysłowienie Jaworzna, miasto to jest dla jego mieszkańców ziemią straconą i mocno związaną z woj. śląskim, wobec czego zajmują się już tylko swoim aktualnym powiatem w „swoim” województwie. Zagłębie Dąbrowskie, choć dawno temu również związane z małopolską oderwane, stanowiąc grupę miast, zaczęło budować swoją tożsamość na nowo. Wpływ zaborów doprowadził do mocniejszego powiązania Zagłębia Dąbrowskiego z innymi ziemiami zaboru rosyjskiego (Warszawa, Kielce) i stamtąd też w okresie rozwoju nastąpił napływ ludności na te tereny, co jednakże nie spowodowało osłabienia poczucia tożsamości lokalnej, a wręcz wzmocniło jej odrębność wobec Górnego Śląska czy Małopolski. Górny Śląsk natomiast zawsze miał poczucie odrębności (i krzywd wyrządzonych zarówno przez Niemców jak i Polaków), a na jego waśniach z Zagłębiem traci także Jaworzno.

Wrócę jeszcze na chwilę do aktualnie przelewających się przez różne fora dyskusji, w którym województwie powinno się znaleźć Jaworzno. Napiszę szczerze, że nie wiem. Po pierwsze aktualne województwa nie tworzą społeczności, a jedynie dzielą pieniędzmi, a tutaj zarówno przez Kraków jak i przez Katowice będziemy traktowani jako prowincja. Po drugie historyczne uwarunkowania skłaniają ku Małopolsce (i wielu rodowitych mieszkańców także tak uważa), jednak powiązania drogowe, biznesowe, przemysłowe i wiele innych pragmatycznych skłaniają jednak ku woj. śląskiemu (nie Śląsku!). Z kolei wyobcowanie w woj. śląskim i określanie mianem „ślązacy” mniej przeszkadza ludności napływowej. Oczywiście są to uogólnienia, ale podział ten też nie pomaga w określeniu jednorodnego stanowiska mieszkańców. Sprowadza się to ostatecznie do tego, że mieszkańcy Jaworzna nie czują się Ślązakami (no może powoli coraz bardziej mieszkańcami woj. śląskiego), nie czują się też Małopolanami ( a przynajmniej coraz słabiej) ani nie budują własnego poczucia tożsamości jak to zrobili mieszkańcy Zagłębia. Sprawę jeszcze bardziej zagmatwa utworzenie metropolii, w której z jednej strony widać szansę rozwoju miast, z drugiej ma to być metropolia śląska (Silesia), co jeszcze bardziej utrudni samookreślenie jaworznian. Na koniec tchnę jeszcze nutkę optymizmu w te rozważania. Widząc rozwój metropolii śląskiej, oraz rozwój okolic Krakowa (szczególnie na zachód) widać dużą szansę na niedalekie połączenie tych dwóch rozwiniętych obszarów w jeden duży organizm, być może metropolię śląsko-małopolską. Wtedy Jaworzno ma szansę wznieść się z poziomu peryferii do roli centrum scalającego nowe megalopolis. Pytanie tylko czy tę szansę wykorzysta. Miejmy nadzieję, że kolejne pokolenia będą potrafiły połączyć względy historyczne z pragmatyzmem i rozwojem, czego wszystkim mieszkańcom Jaworzna życzę.

Zapraszamy do dyskusji!


 Wszystkich, którzy chcieliby napisać coś więcej w tej tematyce - wyrazić własne zdanie ale niekoniecznie w formie komentarza pod tym artykułem - zapraszamy do napisania własnego tekstu. Opublikujemy go w dziale "Publicystyka". Na teksty czekamy pod adresem e-mail \n Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć  


Czytaj również: Czy czujesz się Ślązakiem?




Komentarze
Dodaj nowy
CAŁA PRAWDA
Gość 2008-05-16 14:14:26

Uznanie dla autora artykułu za napisanie no cóż ja sądze że lepiej kontynuować naszą tradycje aby być innym niż inni bo się różnimy od Ślązaków i Zagłębiaków. Lepiej być kimś na własnym podwórku niż podlizywać się większym miastom i zawsze być dla nich prowincją.O tym bardzo dobrze świadczy mentalnośc jaworznian gdyż nie mamy zakorzenionej miłości do własnego miasta tak jak napisał autor artykułu było to spowodowane napływem licznej ludnośći z różnych krańcow Polski. Mó tata pochodzi z okolic Bydgoszczy a mama z Nowosądeckiego więc kto miał mi przekazać tradycje i miłość do Jaworzna? nikt dopiero samemu trzeba się domyślić o co w tym naprawde chodzi.I takich przypadków jest wiele a potem dziwić się że na arenie piłkarskiej mamy więcej sympatyków klubów spoza Jaworzna obcych i wrogich co nic jaworznian z nimi nie łączy a mniej kibiców lokalnych którzy kibicują naszemu miastu gdzie się wychowujemy i mieszkamy.(Taka mała patologia) BRAK PRZEKAZYWANIA WARTOŚCI I MIŁOŚCI DO MIASTA odzwierciedlamy teraz jej skutki.
Gość 2008-05-16 18:19:46

Kiedy zacząłem większość czasu spędzać poza Jaworznem (LO w K-cach) wtedy doceniłem jego wartość... Jednak mamy w sobie to coś Jaworzniaki i doceńcie to.
kamil
Gość 2008-05-17 19:30:30

nie
uznanie
Gość 2008-05-18 16:40:15

Trafny , przejrzysty artykuł- uznanie dla autora . W którym z województw Jaworzno miałoby lepiej ? W Śląskim jest na szarym końcu ( za małe , inne ) . W małopolskim byłoby 4 -te co do wielkości . W tym upatruję rozwój miasta . Miasta małopolski są zadbane ( a nasze - gdzie gospodarz). natomiast w każdym przypadku Jaworzno to dla nich prowincja .Kochana prowincja . Mała Ojczyzna .
Nana
Gość 2008-05-19 10:39:24

W tym rzecz! Zawsze będziemy prowincją i każde województwo będzie miało ważniejsze wydatki niż rozwijanie prowincji, która dodatkowo dla śląskiego, śląskiem nie jest, a dla małopolski jest zdrajcą, która zaczyna przesiąkać śląskością w obcym województwie. Nie zapominajmy też, że gwałtowny rozwój Jaworzna rozpoczął się po przyłączeniu do woj. katowickiego. Co prawda wpłynęły na to różne czynniki (szczególnie przemysł), ale część ludzi pamięta jak bardzo Kraków o nas nie pamiętał, a jak bardzo Katowice wpłynęły na rozwój. W obecnej dobie jedyną szansą jest rozwijanie miasta przez władze samorządowe, tak, by to nie miasto musiało się łasić do danego województwa, a województwa zabiegały o niego. Inaczej którekolwiek województwo nic nam nie da. Ważnym też czynnikiem są miejsca pracy, które jaworznianie w większości znaleźli w woj. śląskim i tu powiązanie w tym województwem jest raczej korzystne.
macie racje katowice nas uratowało
Gość 2008-05-19 12:24:55

Tak jakby ktoś z Chrzanowa bo jest w Małopolskim nie mógł dostać zatrudnienia w Katowicach.. Wrrr też mi argumenty....
Nana
Gość 2008-05-19 14:42:42

Teraz może i nie ma znaczenia, ale kiedy było większe bezrobocie osoby z Chrzanowa były na terenie śląska traktowane niemal jak osoby z Sosnowica Bo nie dość, że z innego województwa, to jeszcze "zdradziły" Katowice, wracając do małopolski. Na szczęście już to się skończyło. Aha wtedy np. praca w Krakowie dla "ślązaka" też była trudniej dostępna.
do Nana
Gość 2008-05-19 17:39:07

być może mam już sklerozę ale jakoś nie przypominam sobie Bumu w postaci rozwoju naszego miasta na wskutek przyłączenia miasta do woj. katowickiego w 1975 roku . Myślę ,że rozwój spowodowany został rozwojem gospodarczym całej Polski a nie przez przyłączenie do danego województwa .A przypominam ,że Chrzanów wypiekniał w ostatnich latach pomimo ,że jest pod Krakowem . Ale to już jest sprawa gospodarza a nie przynależności . Prowincją to my będziemy zawsze .Wolałbym nią być w woj. małopolskim .
Spotkanie
Gość 2008-05-23 17:46:48

Czy ktoś wie co z drugim spotkaniem w bibliotece w sprawie Rynku co miało być jeszcze pod koniec maja ???
Gość 2008-05-23 17:50:33

To miało być spotkanie tylko z mieszkańcami mającymi kamienice przy rynku...a nie ogólnodostępne..
Radko
Gość 2008-05-27 10:53:02

A ja mieszkam w Jaworznie i czuje się Zagłębiakiem, niestety rzesze sympatyków w naszym miescie ma Gieksa i za kilkadziesiat lat pewnie bedzie mozna posluchac u nas slaskiej godki, wtedy sie z pewnoscia stad wyprowadze.
nie
Gość 2008-05-27 12:07:57

jaworzno to nie Śląsk i nie Zagłębie . Ja nie tylko mieszkam w Jaworznie . Ja czuję się JAWORZNIANINEM od pokoleń .
Jedyny realny pomysł !
Gość 2008-05-27 16:50:57

Bliżej nam do Zagłębia Dąbrowskiego niż do Górnego Sląska.
I oni i my to historyczna Ziemia Krakowska - Zachodnia Małopolska.
Mamy wiele związków z nimi, zarówno historycznych (Szczakowa, czy także inne niektóre dzielnice to dawne Starostwo Będzińskie), czy współczesnych (wspólne biskupstwo, okręg wyborczy, NUTS 3 itd).

Stwórzmy zatem razem z nimi wspólny region Zagłębie Dąbrowsko-Krakowskie, bo tylko tak przeciwstawimy się naporowi śląskości we wszystkich aspektach naszego życia.

To samo musi być w kwestii metropolii. Oni potrzebują nas,
a my ich, inaczej to Ślązacy będą wszystkim rządzić

Jeśli jeszcze zmieniono by kłamliwą nazwę tego województwa, to już by było bardzo dobrze !

Takie jest moje prywatne zdanie, a chciałbym tylko tu zaznaczyć, że mój pradziadek także urodził sie w Jaworznie, a więc moja rodzina jest związana z tym miastem od XiX w. !
nie
Gość 2008-05-27 19:17:00

żadnych kontaktów albo będziemy walczyć aby być w małopolsce albo wogóle . taki ze mnie zagłębiok jak z ...... . W taki sposób zatracimy tożsamość . A biskupstwo jest zrobione na siłę , aby zwiększyć ilość hierarchów w Polsce . My musimy walczyć a nie podchlebiać się Ślązakom czy Zagłębiakom ( walczyć posiadając szacunek dla jednych i drugich .
nie ma co się przegadywać od którego wie
Gość 2008-05-27 19:22:08

Pamięć jeszcze mam dobrą - w moim przypadku to nie jest tylko XIX wiek . A przecież nie o to chodzi . To, że moja babcia spiewała hymn do cesarza Austro-Węgier o niczym nie świadczy . Chodzi o pamięć i o to aby nie zatracić dziedzictwa . O to, że Jaworzno jest tylko jedno- tak bliskie sercu .
boję się
Gość 2008-06-17 18:33:29

coraz głośniej i coraz cześciej na Śląsku pojawiają się głosy na temat autonomii Śląska .Aż strach pomysleć . A wczesniej czy póżniej to nastapi . Ciekawe co P. Tusk im odpisał na list do niego odnośnie autonomii.?
Śląsk nie był pod rozbiorem
Karolo 2008-07-23 08:11:37

Różnice pomiedzy Ślaskiem a dawna Polską nie wynikają z rozbiorów, ale z tego, że od znacznie dłuższego czasy były to inne organizmy państwowe - nie regionalne, ale państwowe. śląsk nie był pod żadnym rozbiorem - po prostu w czasie rozbiorów Polski należał do Austro-węgier (Śląsk cieszyński i Opawski) i Prus (reszta Śląska). Wcześniej przez długi czas należał do Korony Czeskiej. Jeszcze wczesniej do Polski, a na samym początku do Czechów i Morawian (Państwo Wielkomorawskie).

Nie mozna wszystkiego sprowadzac do rozbiorów Polski - w przypadku Śląska rozbiory nie mają znaczenia.
Jaworzno -Chrzanów - Kraków
Jaw 2009-06-07 01:23:37

Co łączy Małopolskie miasta Jaworzno i Chrzanów(Powiat) - wspólne instytucje i tradycje
1) Enion Kraków
2) Gazownia w Chrzanowie
3) Nadleśnictwo Chrzanów
4) Południowy Koncern Węglowy
5) Południowy Koncern Energetyczny
6) Autostrada A4
7) Droga DK 79
Kolej Trzebinia - Szczakowa
9) Gwara małopolska
10) Strój Krakowski
11) Wspólna historia
12) Kopalnia piasku
13) Gazeta Żółty Jeż
14) SKOK Jaworzno - w Chrzanowie,Trzebini,Krzeszowicach
15)Budowa drogi klasy GP od ul. Krakowskiej do zmodernizowanego węzła autostradowego w Jeleniu. Dalszym etapem może być budowa nowego połączenia drogowego omijającego Dąb a łączącego Jaworzno z Chrzanowem,Libiążem, Chełmkiem i Oświęcimiem (nowa droga do Oświęcimia umożliwi powstanie nieistniejących dotąd więzi i rozwinie możliwości współpracy gospodarczej w regionie)
Anonimowy 2009-06-07 01:28:58

autostrada czy DK 79 tak samo łączy Jaworzno z Krakowem jak ze Śląskiem;]
Jaw 2009-06-07 10:20:53

Tak samo ale łaczy
JAWORZNO DO KRAKOWA
MAŁOPOLANIN 2012-07-24 09:06:40

Dyskusja powyższa jest bardzo ciekawa i pożyteczna. Dobrze, że wielu ludzi w Jaworznie pamięta o jego związkach z Ziemią Krakowską i podwawelskim grodem. Niestety, w Krakowie Jaworzno jest obszarem nieznanym. Tylko najstarsi pamiętają tam, że przed 1 czerwca 1975 r. Jaworzno było trzecim co do wielkości miastem regionu krakowskiego (po Krakowie i Tarnowie). Przez te 37 lat więzi Jaworzna ze stolicą Małopolski bardzo wyraźnie osłabły. Elita samorządowo-polityczna Krakowa dawno już zapomniała o Jaworznie i odnosi się do tego terenu z ignorancją i lekceważeniem. Wynika to z braku elementarnej wiedzy o historii i tradycji naszego regionu (dawnego woj. krakowskiego) oraz świadczy o niemal całkowitym zaniku małopolskiej czy też krakowskiej świadomości regionalnej. Kraków jest w pewnym stopniu podobny do Jaworzna - dominuje w nim ludność napływowa (głównie ze wschodu Polski), która w niewielkim stopniu identyfikuje się z tym miastem i regionem. Dużo złego uczynił też model edukacji geograficzno-historycznej młodzieży w latach 1975-1998, który miał na celu wpojenie młodemu pokoleniu, że granice małych województw (istniejących w tym okresie) są historycznie uwarunkowane a nawet, że odpowiadają podziałom etnicznymi (!). I dlatego uczono w Krakowie, że Górny Śląsk zaczyna się zaraz za Krzeszowicami i Przeginią, że Chrzanów i Olkusz są miastami śląskimi i należą do GOP, że regionem krakowskim jest jedynie tzw. "województwo miejskie krakowskie". Ktoś w Krakowie w tamtym czasie wymyślił złośliwe powiedzenie: "nasz region jest duży od Słomnik do Stróży". Autorowi powiedzenia chodziło oczywiście o miejscowość Stróża koło Myślenic.
Innym powodem zerwania administracyjnej więzi Jaworzna z Krakowem były poglądy i działania kilku polityków: Edwarda Gierka, Zdzisława Grudnia, Marka Kempskiego i Andrzeja Węglarza. Dwóch pierwszych panów nie trzeba przedstawiać, gdyż zapisali się wyraźnie w historii naszego kraju, trzeci z nich był działaczem związkowym i wojewodą katowickim potem śląskim, a czwarty prezydentem Jaworzna w 1998 r. Dzięki nim w Krakowie i całej niemal Ojczyźnie mieszkańcy Jaworzna uchodzą dziś za Ślązaków. Szczególnie szkodliwi byli zwłaszcza Grudzień i Kempski. Obaj Ci panowie - jeden w 1975 r. a drugi w 1998 r. kreślili mapy rozbioru regionu krakowskiego. Obaj widzieli Śląsk z granicami na wschodzie pod Miechowem i Rabką, obaj chcieli tym wielkim Śląskiem zarządzać. Polska niestety jest krajem niemądrych eksperymentów, w którym dekomponuje się istniejące od wieków podziały regionalne w celu osiągnięcia doraźnych korzyści politycznych. W stabilnych demokracja zachodnich takich manewrów (reform) raczej nie przeprowadzają. Wiedzą bowiem, że stabilizacja struktur administracyjnych sprzyja rozwojowi całego państwa.
A teraz konkluzja. Moim zdaniem (mieszkańca Brzeska w woj. małopolskim), region krakowski powinien nosić historyczną nazwę "WOJEWÓDZTWO KRAKOWSKIE" i obejmować swym zasięgiem wszystkie gminy i miasta wchodzące w jego skład przed 1 czerwca 1975 r. INTEGRALNĄ CZĘŚCIĄ WOJEWÓDZTWA KRAKOWSKIEGO POWINNO BYĆ MIASTO JAWORZNO oraz powiat żywiecki, Sławków, gminy Pilica i Żarnowiec (obecnie w powiecie zawierciańskim). Częstochowa oraz Zagłębie Dąbrowskie powinny moim zdaniem znaleźć się w województwie, które może nazywać się "staropolskim" lub tak jak obecnie "świętokrzyskim" albo "kielecko-częstochowskim". W Częstochowie powinien mieć swą siedzibę sejmik wojewódzki oraz urząd marszałkowski. Stolicą województwa górnośląskiego - zgodnie z poglądem jednego z autonomistów śląskich p. Michała Smolorza - powinno być miasto Opole.
Zachęcam mieszkańców Jaworzna do większej aktywności w dążeniu do przyłączenia Waszego miasta do województwa krakowskiego (małopolskiego).
gorol brzeski
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

Zmieniony ( 16.05.2008. )